Samochód kopci. To hasło przestało być aktualne w Polsce? Choć stan parku aut w naszym kraju w ostatnich dwóch dekadach mocno się poprawił, nadal na drogach widoczne są pojazdy, które silnie dymią podczas jazdy. Problem z tym objawem jest natomiast jeden. W większości przypadków nie oznacza dobrej informacji dla kierowcy. A dymienie na niebiesko stanowi szczególnie złą wiadomość.
Przepisy emisyjne i dbałość o jakość powietrza w miastach nakłada na pojazdy kolejne kagańce. Przepisy zmuszają producentów do eliminacji nadmiaru gazów wydechowych. Skutek? Dziś zarówno w silniku benzynowym, jak i diesla spaliny stają się bezbarwne. Decydują o tym nie tylko katalizatory, ale także filtry cząstek stałych. Czy to jednak oznacza, że układ wydechowy zawsze pracuje bezobjawowo? Nie zawsze. Spaliny potrafią się odbarwić. I nie zawsze stanowi to objaw usterki. Dobry przykład stanowi:

Niebieski kolor spalin niestety nie jest dobrym objawem. Świadczy o spalaniu oleju silnikowego. Ten trafia do komory spalania wraz z paliwem. Co gorsze, objaw ten może być połączony ze spadkiem mocy, wzrostem zużycia oleju czy niepokojącymi dźwiękami występującymi w czasie dodawania gazu.
Olej sam z siebie nie może przedostawać się do komory spalania. Taki objaw musi zatem wskazywać na usterkę. Samochód musi obejrzeć mechanik. I kluczowe, aby był on w pełni fachowy. Tylko to zagwarantuje skuteczną diagnozę i usunięcie problemu z niebieskim dymem z rury wydechowej. Fachowego mechanika kierowca znajdzie m.in. w sieci Q Service Castrol.
Gdy samochód dymi na niebiesko zaraz po uruchomieniu silnika, może to świadczyć o występowaniu jednej z kilku usterek. Kolor dymu i typologia uszkodzenia wskazuje m.in. na:
W przypadku powyższych usterek objawy ustąpią na ciepłym silniku. Uszkodzone uszczelnienia na zimnym motorze prowadzą do przedostawania się oleju do komory spalania. W przypadku uszkodzonej turbosprężarki jest nieco inaczej. Wtedy bowiem olej przedostaje się do układu dolotowego. W efekcie trafia do cylindrów stale podczas jazdy wraz z mieszanką paliwowo-powietrzną. Choć natężenie dymienia zmienia się wraz z natężeniem przepływu powietrza przez turbosprężarkę.
Niebieski dym występujący podczas pracy silnika może oznaczać jeszcze jeden problem. Może świadczyć o tym, że w układzie jest zbyt dużo oleju silnikowego. Ten następnie przedostaje się ze skrzyni korbowej do komory spalania. Problem tej sytuacji jest jeden. Może zainicjować rozbieganie i prowadzić do uszkodzenia silnika. Czemu oleju jest zbyt dużo? Albo za dużo wlał go kierowca, albo został rozrzedzony np. paliwem spływającym z komory spalania. Druga z odpowiedzi jest zdecydowanie gorsza. Choć też może się wiązać np. z nieprawidłowo przeprowadzonym procesem wypalania filtra DPF w dieslu.

Niebieski dym z diesla i benzyniaka bez wątpienia jest powodem do niepokoju. Branie środka smarnego oznacza zazwyczaj regenerację turbosprężarki, ewentualnie remont jednostki napędowej. Koszty w tym przypadku niestety są znaczące. Wymiana pierścieni tłokowych czy uszczelniaczy zaworów wymaga rozebrania motoru. Koszt prac w samochodach z silnikiem diesla czy benzynowym starego typu startuje od 1500 zł. Wszystko zależy od zakresu naprawy. Podobną kwotę trzeba wydać na regenerację prostej turbosprężarki.
Copyright © 2024 Środula Auto Kompleks. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wdrożenie projektu BROKOM.NET kompleksowa obsługa IT